Menu serwisu
Strona główna
Informacje
Praca
Komunikacja
Mieszkanie
Edukacja
Polskie Sklepy
Finanse osobiste
BMW Oxford MINI Plant
Po Pracy
Instytucje Oxford
Katalog WWW
Ogłoszenia
Napisz Artykuł
Portale Infolinii
mapa portalii INFOLINIA.ORG

Możesz równiesz zaproponować oraz prowadzić portal o własnym mieście. Poniżej propozycje gotowych szablonów do prowadzenia portali:
Edinburgh.infolinia.org
Bliższe informacje:
infolinia.org
Strona główna arrow Informacje arrow Informacje z neta arrow Uwaga, emigrant!
Uwaga, emigrant!
poniedziałek, 05 maj 2008
My - Polacy jesteśmy jednak wrednym narodem. Nie dość, że przybyliśmy na Wyspy Brytyjskie i żyjemy tu w tak licznej diasporze, to jeszcze naruszamy porządek miejscowego środowiska. Także naturalnego. Tak przynajmniej sądzą niektóre tubylcze media.

A myślenie przeciętnego tubylca, jest według nich niezwykle uwrażliwione na temat emigrantów, których wynaturzenia powodują straty na wielu płaszczyznach dotychczasowej, tutejszej sielankowości.

Zupełnie nie tak dawno „Daily Mail”, znany skądinąd z dość specyficznego podejścia do nowo przybyłych do Wielkiej Brytanii, wszczął larum w sprawie łabędzi z Grand Union Canal. Dla niezorientowanych w temacie dodam, iż ów ptactwo jest tam podobno na masową skalę… zjadane. Przez kogo? Oczywiście przez Polaków i Litwinów. Pewna pani, podana jako Joanne Edwards, zapewnia święcie, że sama, na własne oczy widziała, jak nasi rodacy, przy znacznym udziale naszych litewskich sprzymierzeńców toczyli bój z bezbronnym łabędziem. Swoją drogą Polacy i Litwini niegdyś uwzięli się na Krzyżaków, teraz z kolei na łabędzie w UK.

W tymże Grand Union Canal, co zapewniają członkowie Klubu Wędkarskiego z Luton, było zdecydowanie więcej ptactwa, ale z przyczyn, których nietrudno się domyślić, już nie ma. Ale żeby nie było - nie ma też i kaczek. A Polacy są, jak wiadomo, na kaczki i kaczory szczególnie uczuleni. Zwłaszcza obecnie. Poza tym ptaki te należą do królowej, a zakaz ich jedzenia został wprowadzony przed ponad stu laty. Znaczy się jesteśmy prymitywni. I zacofani.

Co gorsza na naszej obecności cierpi oczywiście nie tylko miejscowe ptactwo. Laburzystowski poseł Martin Salter, który jest także rzecznikiem brytyjskiego lobby wędkarskiego, wszczął inicjatywę uaktualnienia przepisów dotyczących ochrony ryb słodkowodnych. I nie byłoby w tym właściwie nic dziwnego, gdyby nie umotywowanie tego pomysłu. „Ich zasobom grozi spustoszenie z powodu nielegalnego połowu przez imigrantów z Europy Środkowowschodniej, zwłaszcza Polaków!” - stwierdza odkrywczo parlamentarzysta. Dodaje jednakże, iż co prawda „zasoby karpia nie są zagrożone i nigdy tego gatunku ryby nie było w Anglii tak dużo jak obecnie. Ale nie uzasadnia to łamania prawa przez Polaków lub obywateli innych krajów Europy Wschodniej, którzy kradną ryby dla zysku lub w celach kulinarnych na szkodę hodowców i wędkarzy”. Znaczy się jesteśmy złodziejami. Zupełnie jak w „Misiu” Barei - „Panie, to pijak! I złodziej, bo każdy pijak to złodziej!”. Gwoli ścisłości dodać należy, iż Polaków i innych imigrantów widziano i nawet niejednokrotnie schwytano w trakcie odławiania m.in. płoci, leszcza i okonia.

„Czas zamknąć granice, zanim imigranci zniszczą nasz kraj” - rzuca górnolotnie „Daily Mail”, oburzone naszym barbarzyństwem.

Na nasze szczęście ci, którzy wierzą w tego typu newsy, zapewne nie wiedzą nawet, co to jest Polska i gdzie tak właściwie leży. Nie licząc oczywiście posła Saltera, Obrońcy Przed Innymi. A ci z kolei, którzy wiedzą co nieco o naszym kraju, jeżdżą do Krakowa, aby tam krzewić swoją nieprzeciętną kulturę. O czym wiedzą zapewne nie tylko Krakusi i tamtejsi restauratorzy.

A jako że brytyjskie bulwarówki wyłapią naszą każdą niegodziwość, za nasz prymitywizm i ich bezpowrotnie traconą faunę i florę zapłacą wszyscy przyjezdni. Także Litwini i cykliści, gdyż tych ostatnich też jakby więcej było w ostatnich latach na brytyjskich drogach.

Ale tak już z innej strony - czy to nasza wina, iż Brytyjczycy nie mieli na przestrzeni historii swojej polskiej kolonii? Może wtedy bylibyśmy nieco bardziej ułożeni. Mniej łabędziożerni i posiadający szacunek dla każdego miejscowego leszcza.

A jakie wielkie straty ponoszą tubylcy za nasz przyjazd, świadczą sprawozdania Brytyjskiego Ministerstwa Finansów. Mówią one, iż tylko w roku ubiegłym nowo przybyli pracownicy, spośród których 2/3 stanowią Polacy, podwyższyli brytyjski PKB o 0,2 %, wobec czego tylko z tytułu podatków tubylczy budżet zasilony został ponad 300 mln funtów zysku.

Tylko kogo (spośród miejscowych czytelników tabloidów) na Wyspach mogą obchodzić jakieś wykresy i matematyczne wyliczenia… Liczy się przecież tylko Victoria i David Beckhamowie, Kate Moss i jej związek (obfitujący w liczne, skandalizujące historie) z Petem Dohertym oraz wszechobecna Britney Spears. Tak nawiasem mówiąc, chcąc podzielić się w całości swoim lękiem stwierdzić muszę, iż niedługo będę się bał otworzyć konserwę rybną, gdyż zamiast np. ów trzebionego przez nas leszcza zobaczę w nim pannę Spears. No, ale to już zdaje się mój problem, ponieważ tubylcze wymogi nie muszą współgrać z moimi przyzwyczajeniami.

Ale nie wszystkie wieści brytyjskiej prasy nas dotyczące były aż tak złowróżbne. Chociaż z pewnością dla wielu nieco dziwaczne. No bo któż by się spodziewał, iż Polacy, bez względu na to gdzie jest ich tajemniczy kraj, mogą otworzyć w Londynie pub? A filię polskiej szkoły wyższej, to już daj Panie spokój…

Cóż. Przed nami, jak i częścią brytyjskiego społeczeństwa, jeszcze dużo pracy w celu wyrównania poziomu funkcjonowania wszystkich obywateli zamieszkałych na Wyspach Brytyjskich. Mimo unoszącego się gdzieś ponad nami rozpaczliwego jazgotu brytyjskich łabędzi…

Co więc my-emigranci mamy w takim razie w tym celu zrobić? To, co zwykle. Róbmy swoje!

Darek Zeller - Cooltura

Odsłon: 613

Bądź pierwszym który skomentuje

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.2
Polska adaptacja - JoomlaPL.com Team

< Poprzedni   Następny >
Google Polska!

Sieć

oxford.infolinia.org
Aktualnie jest 16 gości online
Kursy walut w MyBank.pl
Notowanie z 2008-10-06
USD
Kursy walut strzałka 2.49%
2,5291
EUR
Kursy walut strzałka 0.53%
3,4370
CHF
Kursy walut strzałka 1.67%
2,2159
GBP
Kursy walut strzałka 1.96%
4,4460