Menu serwisu
Strona główna
Informacje
Praca
Komunikacja
Mieszkanie
Edukacja
Polskie Sklepy
Finanse osobiste
BMW Oxford MINI Plant
Po Pracy
Instytucje Oxford
Katalog WWW
Ogłoszenia
Napisz Artykuł
Portale Infolinii
mapa portalii INFOLINIA.ORG

Możesz równiesz zaproponować oraz prowadzić portal o własnym mieście. Poniżej propozycje gotowych szablonów do prowadzenia portali:
Edinburgh.infolinia.org
Bliższe informacje:
infolinia.org
Strona główna arrow Informacje arrow Informacje z neta arrow Ubić Polaka - ciąg dalszy
Ubić Polaka - ciąg dalszy
czwartek, 28 luty 2008
Taksówkarz Stanisław został pobity przez kolegę z postoju - klienci za bardzo go lubili. Życie Agnieszki przypomina koszmar - nie ma dnia, żeby w jej mieszkaniu nie wylądowała seria kamieni. W zeszłym tygodniu rany kłute odniosło dwóch innych Polaków. Po naszej niedawnej publikacji „Ubić Polaka”, w której informowaliśmy o szerzeniu się aktów agresji i przestępczości skierowanych wobec Polaków jako w grupę narodową (tzw. hate crimes), zadzwonili do nas Czytelnicy, którzy padli ich ofiarą. Po co ten krawat 53-letni Stanisław Maćkowiak z Bishop Auckland w północnej Anglii został pobity w marcu zeszłego roku przez „kolegę” z postoju. - Byłem pierwszym Polakiem-taksówkarzem w tym miasteczku. Pracowałem „pod krawatem”. Klientom się to podobało, ale kolegom z korporacji, którzy potrafili przyjść do pracy w podkoszulce na ramiączkach, już nie - opowiada. - Poza tym otwierałem klientom drzwi do samochodu, pomagałem zanieść im zakupy do domu, więc klienci mnie lubili. Prosili, żebym to ja przyjechał albo brali mój numer komórkowy. Miałem najwięcej zleceń i to się bardzo rzucało w oczy - dodaje. Stanisław został pobity przez niezrzeszonego taksówkarza ze swojego postoju po tym jak rzekomo „wepchnął się na początek kolejki”. - Byłem pierwszy. Zostałem wezwany do klientki, która wychodziła ze sklepu z zakupami. To było kilka metrów od postoju. Gdy podjechałem, ona odmówiła wejścia do samochodu. To była starsza pani i samochód był dla niej za wysoki. Ponieważ kurs został odwołany, wróciłem na początek kolejki. Ci, którzy stali za mną uznali, że się wepchnąłem - wyjaśnia. Pierwszy cios padł przez otwarte okno. Kolejne, gdy Stanisław został wywleczony na zewnątrz. - Nie broniłem się - mówi. - To był młody chłopak, taki, który chodzi codziennie na siłownię - wyjaśnia. W odczuciu Stanisława przyczyną pobicia nie było „wepchnięcie się” tylko fakt, że był on tam „przyjezdnym, który wprowadza nowe porządki”. Sprawę zgłosił na policję, jednak bez żadnego skutku. - Taksówkarz musi mieć czyste papiery. Nawet najmniejszy wyrok oznaczałby dla tamtego koniec kariery. Widać policjanci z jego miasteczka nie chcieli na to pozwolić - tłumaczy. Stanisław niedawno zmienił miejsce zamieszkania na bardziej wielokulturowe okolice Londynu. W małym miasteczku, w którym każdy zna każdego i nie ma prawie żadnych „obcych” nie dało się wytrzymać. „Fuckin Polish” Niechęci i agresji dzień po dniu doświadcza od kilkunastu tygodni 28-letnia Agnieszka Oskroba - matka 5-letniej Kamili. Jej życie przypomina piekło, jak mówi. W ich mieszkaniu w Doncaster w środkowej Anglii codziennie lądują kamienie. Zamiast większości szyb Agnieszka ma czarne plastikowe worki, bo na nowe jej nie stać. Na zmianę mieszkania też nie. - Najbardziej boję się, że Kamili coś się stanie, a ja nie będę w stanie jej ochronić - mówi. Nie chce jednak wrócić do Polski, bo córka chodzi tu do szkoły i zna język angielski. Napastnicy to grupa angielskich nastolatków. Większości wyzwisk Agnieszka nie rozumie, „Fuckin Polish” - owszem. Jej ciągłe telefony na policję wiele nie zmieniają. Agnieszka za każdym razem ma wrażenie, że ona i inni Polacy w Doncaster są tu niepotrzebni, że nikt ich tutaj nie zapraszał, więc nikt też nie będzie im pomagał. Jej prześladowcy - zna ich imiona i adresy - byli już kilka razy przesłuchiwani przez policję i... wypuszczani. Tego typu zajść - wymierzonych w Polaków - było w minionym roku co najmniej 50, a przynajmniej tyle udało się udokumentować autorowi raportu „Hate Crimes against Poles in UK in 2007” - Wiktorowi Moszczyńskiemu ze Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii. Na liście znalazły się nie tylko prześladowania i pobicia, ale i liczne morderstwa. W poprzedni weekend rany kłute zadano dwóm Polakom w Londynie w okolicach Shepherd’s Bush Green. Na miejsce zdarzenia policja została wezwana w niedzielę (10 lutego) około 4 nad ranem. Doszło tam do kłótni, a następnie bójki pomiędzy Polakami a grupą czarnoskórych mężczyzn. Polacy zostali zabrani do szpitala. Opuścili go w poniedziałek. Policja szuka świadków zdarzenia. Nie wiadomo, czy ten incydent miał podłoże rasistowskie. Policja szuka świadków Osoby posiadające jakiekolwiek informacje dotyczące zajścia na Shepherd’s Bush Green, do którego doszło w niedzielę 10 lutego około czwartej nad ranem, są proszone o kontakt z policją. W jego wyniku dwóch Polaków odniosło rany kłute. W tej sprawie można kontaktować się z wydziałem dochodzeń policji na Hammersmith pod numerem telefonu 020 8246 2505 lub zadzwonić anonimowo na linię Crimestoppers 0800 555 111. Zrodlo: Polish Express Autor: Magda Qandil
Odsłon: 223

Komentarze (1)
1. 29-02-2008 10:15
 
Jak slysze o takich numerach
to czasem mysle ze powinnismy w takich przypadkach zorganizowac jakas bojowke dla ochrony gnebionych polakow i nauczyc angielskich wyrostkow ze nie mozna bezkarnie atakowac matek z dziecmi...
Zarejestrowany
 
przemas

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.2
Polska adaptacja - JoomlaPL.com Team

< Poprzedni   Następny >
Google Polska!

Sieć

oxford.infolinia.org
Aktualnie jest 27 gości online
Kursy walut w MyBank.pl
Notowanie z 2008-10-07
USD
Kursy walut strzałka 0.63%
2,5451
EUR
Kursy walut strzałka 0.42%
3,4515
CHF
Kursy walut strzałka 0.51%
2,2273
GBP
Kursy walut strzałka 0.52%
4,4230